Oto powody dlaczego Rafał Dudkiewicz nie powinien być sternikiem Wrocławia:
- 28 mln zł – tyle od 2009 roku miasto przekazało piłkarskiemuŚląskowi Wrocław. Natomiast najbardziej utytułowany koszykarski klub w Polsce – koszykarski Śląsk Wrocław, który ma na swoim koncie 17 tytułów mistrza kraju – nie otrzymał od Wrocławia pieniędzy ani w 2013, ani w 2014 roku. Promocja Miasta przez Klub, na którego imprezy przychodzi niewielka ilość kibiców – zatrważająco droga. Dodatkowo w lipcu 2014r. Maraton Wrocławski przekazał piłkarzom pieniądze. Kwoty publicznych – „wypranych” – pieniędzy nie ujawniono. Marek Waligóra (redaktor Radia Wrocław) mówił: „Przecież jeżeli Młodzieżowe Centrum Sportu bierze pieniądze od miasta i potem te pieniądze wydaje (na cokolwiek) w instytucji, która też należy do miasta, to… to się kupy nie trzyma. Toż to piłkarski skok na kasę w biały dzień i zawoalowane dalsze dofinansowywanie zespołu piłkarskiego. Dlaczego? Moim zdaniem oficjalnych dotacji mieszkańcy przed wyborami samorządowymi mogliby już nie wytrzymać.”
- Drwina z Wrocławian podczas ankiety do World Games 2017! Miasto przeprowadzało sondę, mającą wykazać, które z dyscyplin mają szansę znaleźć się w aplikacji do tej imprezy. Deklarowało: „Jako Wrocławski Komitet Olimpijski będziemy dbali o to, aby Państwa opinia była przedstawiana podczas wszystkich konsultacji związanych z ostatecznym wyborem dyscyplin „sportów na zaproszenie”. Szachy – jako dyscyplina sportowa – znalazły się na drugim miejscu sondy. Tymczasem we wniosku jakie złożyło miasto, wśród pięciu dyscyplin jakie zadeklarował Wrocław tej dyscypliny nie było. Tak się we Wrocławiu liczy z vox populi, tak się liczy z gośćmi zaproszonymi do sondy. I przypomnę tylko: Wrocławska Polonia to czołowa Polska drużyna szachowa, a w tym roku została drużynowym Mistrzem Polski. Dlaczego marketingowo miasto nie wykorzystuje tytułów wrocławskich klubów? Patrz pkt.
- Kto widział w tym roku we Wrocławiu odmalowane przejścia i inne poziome znaki na drodze? Za konserwację oznakowania poziomego odpowiada Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta. Rocznie ponoć przeznacza na ten cel 1 mln 600 tys. zł. Naprawdę przeznacza?
- Rozpatrywanie wniosków złożonych do miasta sięga … 8 miesięcy. Sprawdziłem, a w zasadzie właściwie jeszcze sprawdzam osobiście.
- Wrocławski stadion. Najwyższa Izba Kontroli: „”W sześciu z dziesięciu objętych kontrolą zamówień naruszono przepisy ustawy Prawo zamówień publicznych (PZP), w tym w pięciu wpływając na wynik postępowania o zamówienie. Niezgodnie z prawem wydatkowano przez to 50,3 mln zł. Dwa ze zbadanych zamówień, w wyniku których wydatkowano 1,7 mln zł, w ocenie NIK dokonane zostały w następstwie działań niegospodarnych. W dwóch przypadkach nieprawidłowości na kwotę 31 mln zł wskazywały na niezachowanie reguł uczciwej konkurencji”. Czy komentarz jest potrzebny?
- Wrocławskie parkingi przy Hali Stulecia. Wokół zoo i Hal Stulecia zlikwidowane zostały darmowe miejsca parkingowe. Wzdłuż ulic jeszcze rozumiem, ale parking na obrzeżach Parku Szczytnickiego, w którym i tak nic innego nie może powstać? Miasto chce, by kierowcy zostawiali samochody jedynie na niedawno otwartym parkingu podziemnym, za który trzeba zapłacić. Ponoć to był warunek pomocy publicznej dla budujących parking. Tymczasem umowa jest tajna! Uwaga! Wydawanie publicznych – Waszych – pieniędzy jest utajnione!
Czy zatem droga Wrocławianko i Wrocławianinie chcesz być oszukiwana dalej?