EUROPA: Wyjście z Unii Europejskiej stanie się przyczyną rozpadu Wielkiej Brytanii

Po brytyjskim referendum, w którym większość (51,9%, przy wysokiej frekwencji 72,2%) opowiedziała się za wyjściem z Unii Europejskiej, warto przypomnieć formalności i rozważyć co dalej z .. Wielką Brytanią.

Art. 50. Wystąpienie z Unii
Dz.U.2004.90.864/30 - Traktat o Unii Europejskiej - tekst jednolity

1. Każde Państwo Członkowskie może, zgodnie ze swoimi wymogami konstytucyjnymi, podjąć decyzję o wystąpieniu z Unii.

2. Państwo Członkowskie, które podjęło decyzję o wystąpieniu, notyfikuje swój zamiar Radzie Europejskiej. W świetle wytycznych Rady Europejskiej Unia prowadzi negocjacje i zawiera z tym Państwem umowę określającą warunki jego wystąpienia, uwzględniając ramy jego przyszłych stosunków z Unią. Umowę tę negocjuje się zgodnie z artykułem 218 ustęp 3 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Jest ona zawierana w imieniu Unii przez Radę, stanowiącą większością kwalifikowaną po uzyskaniu zgody Parlamentu Europejskiego.

3. Traktaty przestają mieć zastosowanie do tego Państwa od dnia wejścia w życie umowy o wystąpieniu lub, w przypadku jej braku, dwa lata po notyfikacji, o której mowa w ustępie 2, chyba że Rada Europejska w porozumieniu z danym Państwem Członkowskim podejmie jednomyślnie decyzję o przedłużeniu tego okresu.

4. Do celów ustępów 2 i 3 członek Rady Europejskiej i Rady reprezentujący występujące Państwo Członkowskie nie bierze udziału w obradach ani w podejmowaniu decyzji Rady Europejskiej i Rady dotyczących tego Państwa.
Większość kwalifikowaną określa się zgodnie z artykułem 238 ustęp 3 litera b) Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej.

5. Jeżeli Państwo, które wystąpiło z Unii, zwraca się o ponowne przyjęcie, jego wniosek podlega procedurze, o której mowa w artykule 49.




To tyle.

Czy ktoś za Brytyjczykami (żeby nie napisać Brytolami) będzie płakał? Nawet nie będzie rozpaczy z powodu utraty brytyjskich składek, bo żaden członek Unii nie opiera swej egzystencji na składkach obcych państw.

Nie będę tu też rozważał niepoważnej wizji rozpadu Unii Europejskiej z powodu rzekomego osłabienia Wspólnoty: chimeryczność Brytyjczyków w zakresie przywiązania ich do wartości europejskich obserwowana była przez wiele stuleci: raz byli Europejczykami, kiedy indziej od nas się odcinali.

Przeciwnie zaskoczenie z brexitu może być tylko uzdrawiające dla europejskiego związku.

Jednak zastanowię się nad jednym: jak interpretować lokalno-narodowe głosowanie Szkotów i północnych Irlandczyków?

Przywołam fakty: Szkocja we wczorajszym referendum głosowała za pozostaniem w Unii, a wcześniej 18 września 2014 Szkoci postanowili zostać w Wielkiej Brytanii m.in z powodu obaw znalezienia się poza tejże Unią. Może teraz, kiedy Anglicy (żeby nie napisać Angole) zafundowali im „exit”, rozważą wyjście z Wielkiej Brytanii, by wejść do Unii Europejskiej?

Wyniki "bretixu"Co ciekawe, dotowana przez dziesięciolecia przez Anglików (żeby nie napisać Angoli), Irlandia Północna, również opowiedziała się za pozostaniem w strukturach europejskich. Czy mają na tyle odwagi by zdobyć się na samodzielność i pójść drogą „wyjścia-wejścia”?

Zatem „bretix” to nie początek rozpadu Unii, a koniec Wielkiej Brytanii. Jak nigdy istotne może być zawołanie: God Save the Queen!