NE: 50.8509, 16.29511, ZOBACZ NA MAPIE
332.28 – Pogórze Wałbrzyskie
Kościół pw. Świętej Anny w Świebodzice – powstał na przełomie XII – XIII w., a dokładna data nie jest znana.
Domniemuje się, że mogła powstać w czasie kiedy Pełcznica należała do Komesa Imbrama bliskiego doradcy i współpracownika księcia Henryka I Brodatego, który w tym czasie dokonywał wielu kościelnych fundacji.
Sam Komes pisał się ze Strzegomia i wywodził się z jednego z najpotężniejszych małopolsko-śląskich rodów.
Pierwsza ściśle historyczna wzmianka źródłowa na temat świątyni została zapisana w 1226 roku. W tym czasie budowla została zapewne konsekrowana przez arcybiskupa salzburskiego Henryka.
Następna wzmianka z 1228 roku informuje o dużej roli świątyni w systemie obronnym osady Pełcznica. Można domyślać się, że tu ukryli się mieszkańcy, kiedy Mongołowie podczas najazdu w 1241 roku na Śląsk zniszczyli pobliskie Świebodzice i spalili tamtejszy kościół p. w. św. Mikołaja.
Pierwotnie to właśnie kościół pełcznicki odwiedzali mieszkańcy Książa, bowiem jak cała wieś stanowiła funkcję służebną wobec książęcej siedziby.
Wielką sławę przyniósł jej, ale niechlubną, spór pomiędzy proboszczami tej budowli a kościoła św. Mikołaja, około 1250 roku. A tło tego sporu stanowiło pierwszeństwo fundacji.
25 października 1267 roku książę Władysław (zm. 1270, brat Henryka III Białego) za zgodą biskupa podporządkował Kunzendorf, czyli Mokrzeszów i jego kaplicę odnowionej parafii w Polsnicz, czyli Pełcznicy, gdzie plebanem był Herman. Powołał się przy tym na stanowiący o tym dokument biskupa Wawrzyńca, kierującego diecezją w latach 1207 – 1232. Jeśli ten przywilej jest autentyczny, a nie podrobiony, bo znamy go tylko z odpisu z 1301 roku, to Pełcznica wraz z kościółkiem Św. Anny istniała już na początku XIII wieku, na długo przed parafiami w Świebodzicach.
Kościół był jednonawową budowlą zbudowaną z kamienia polnego i gliny. Brak też zdobień i elementów stylowych. Zbudowana w stylu romańskim, a na przełomie XIV i XV wieku przebudowana na styl gotycki.
Do kościoła z czasem dobudowano drugą nawę, po której dziś nie ma już śladu, podobnie jak po zakrystii przylegającej do budowli od północy. Dwuprzęsłowy chór tworzył asymetryczny wielobok, nakryty sklepieniem.
Według legendy, budowla spłonęła od uderzenia pioruna i od tego czasu jest ruiną. Prawda jest zapewne taka, że został spalony podczas wojny trzydziestoletniej (1618-1648). Świdnicki historyk Ephraim Naso twierdził w 1666 roku, że mimo pozostawania w ruinie kościół wciąż służył celom kultowym – do niego wyruszały procesje z kościoła w Świebodzicach.
